Wolność Sztuki czy wolność złodzieja ?

Powstał smrodek. Pewna osoba sfotografowała komercyjną wystawę Piotra Uklańskiego w Londynie i podesłała zainteresowanym. Zainteresowanymi są polscy artyści, których twórczość przypada na lata 70. i których prace zamieścił Łukasz Ronduda w książce "Sztuka polska lat 70. Awangarda". Uklański skopiował prace z tej książki. Nie trzeba dodawać, że są to prace raczej nieznane w zachodnim, CZYLI TYM WŁAŚCIWYM :) obiegu artystycznym. Uklański tak długo używał photoshopu, aż zdjęcia ORWO z lat 70. nabrały blichtru magazynu pornograficznego (tak się retuszuje cipy:)).

Piotr Uklański stara się "naprawić dziejową niesprawiedliwość"..... stosując prosty zabieg: powiększa cudze prace (fotografie) i wystawia je na sprzedaż pod własnym nazwiskiem. Wystawę, która nazywa się "Polska Neo-Awangarda" można by nazwać "W hołdzie mistrzom", co zapewne w mniemaniu Uklańskiego legitymizowałoby kradzież. Teraz osoba, która wpuściła lisa do kurnika ma kłopot. Ciekawe, co zrobi Łukasz Ronduda, któremu artyści zawierzyli swoje prace do publikacji... Wystawa pokazywana jest w zamglonym Londynie a informacje, które docierają nie są do końca jasne - brak artykułów o tej wystawie w internecie. Dlaczego nie pokazać tej wystawy w Warszawie? W Zachęcie planowana jest wystawa indywidualna Uklańskiego, więc nadarza się okazja...... Oczywiście wystawa powinna być przeniesiona w całości. Myślę, że "wystawieni" artyści chętnie by ją obejrzeli we własnym mieście. Koniecznie z cenami jakie uzyskały ich prace w Londynie!


Zdjęcia z wystawy na stronie galerii:
http://www.carlsongallery.co.uk/Dynamic/ListItems,intLangID,1,intCategoryID,12,intItemID,2285.html
Trwa ładowanie komentarzy...